środa, 31 maja 2017

"Siostry" czyli czary mary Agnieszki Krawczyk

"SIOSTRY"
 
Agnieszka Krawczyk
Cykl: Czary Codzienności (tom 1)
Wydawnictwo: FILIA

                 "Siostry" Agnieszki Krawczyk to mój pierwszy raz z twórczością tej autorki. Mówią, że pierwszy raz najgorszy. Jednak pragnę, zdementować ten pierwszorazowy mit! 
Książka bardzo gruba, bo aż 512 ston, ale czytałam ją dość szybko (z przerwami nie wynikającymi bynajmniej z zanudzenia, a codziennych moich obowiązków i natłoku spraw do załatwiania). 
Pani Agnieszka Krawczyk pierwszy tom Czarów Codzienności napisała iście bajkowo, pod względem wielu bardzo szczegółowych opisów przyrody jak i emocji towarzyszących głównym bohaterkom. Co prawda osobiście unikałam zawsze książek z nadmiarem opisów z obawy, że zasnę zanudzona jak to miało miejsce podczas czytania jednej z lektur w liceum :) 
Jednak styl pisania i umiejętne wplatanie piękna przyrody w treść oraz w losy sióstr Niemirskich, sprawiły, że podczas czytania poczułam się prawdziwie wciągnięta w czary pani Agnieszki. 

            Młoda kobieta, Agata Niemirska chce poznać prawdę o swojej przeszłości. Dostaje zawiadomienie o śmierci matki, której nigdy nie znała. Razem z przyrodnią siostrą, Danielą, jedzie więc do Zmysłowa, maleńkiego miasteczka w górach, by znaleźć odpowiedź na pytania, które dręczyły ją całe życie Nic nie jest jednak tak proste jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Pytania nie mają łatwych odpowiedzi, podobnie jak życie, które nie układa się według naszych planów. 
                 W Zmysłowie czeka na Agatę dziewięcioletnia dziewczynka, Tosia, jej druga przyrodnia siostra, o której istnieniu dziewczyna nie miała pojęcia. Kto jest jej ojcem? Dlaczego matka ukrywała jego tożsamość? Miasteczko zatrzyma Agatę i Danielę na dłużej, zmuszając, by nie tylko przyjrzały się przeszłości i jej zagadkom, ale i własnemu życiu. Otoczą ich ludzie – dobrzy, ale też i ci mniej życzliwi, pojawią się wierni przyjaciele, ale i wrogowie. 
              Niemirska zyska oddanych sojuszników – miejscowego weterynarza-dziwaka, Jerzego Wilka i Julię Kovacs – Węgierkę, która związała swój los z Polską.  
Siostry wpłyną na życie wielu osób, zmieniając ich w zaskakujący sposób. Gdzieś w tle zamajaczy wielkie uczucie. Miłość pomimo wszystko i bez pytań "dlaczego?".  Niech zatem uwiedzie was magia małego miasteczka w górach, położonego wśród lasów i pachnących kwiatami łąk. 
              "Czary codzienności" – one odmienią losy sióstr, pozostałych mieszkańców Zmysłowa, a może odmienią i nas…

          Agata, Daniela i Tosia - trzy siostry, choć ich geny są skomplikowane, jak ta ostatnia stwierdziła z dziecięcą prostotą, podbiły moje serce w całości. 
Ja sama jestem posiadaczką jednego Brata - najlepszego na świecie! 
Ale nie będę ukrywała, że od zawsze intrygowało mnie jak to jest mieć siostrę? 
Dzięki pani Agnieszce Krawczyk, już wiem jak to mogłoby być :) 

        "Siostry"  to istne babski zbiór różnorodności charakterów, temperamentów, talentów oraz marzeń i pragnień. A przede wszystkim "Siostry" to miłość jak powinna być zawsze pomiędzy rodzeństwem. O czym dziś wielu zapomina albo nie chce pamiętać. Miłość między siostrami pozwala przeskoczyć nawet największy rów oraz pokonać  kręte ścieżki wiodące nie tylko na Lisią Górę. 
Jeśli do tego  dodamy jeszcze zbór osobowości do których należą dr. Wilk, Julek, Piotr, Jakub i barwna Julia, powstają prawdziwe Czary Codzienności. Nic dziwnego, że ten cykl powieści dostał właśnie takie miano :) najlepsze i dopasowane idealnie. 
        Autorka nie poprzestała jednak tylko na opisywaniu codzienności Agaty, Danieli i Tośki. Zręcznie wplotła w fabułę kilka bardzo intrygujących wątków, pełnych tajemnicy. A co najważniejsze dla mnie nie rozwiązuje ich szybko, tylko trzyma nas w nieświadomości i niepewności bardzo dłuuugo. 
          Dlatego z wielką radością i ciekawością zaczęłam dziś rano czytać drugą część pt. "Przyjaciele i Rywale", którą udało mi się zdobyć szczęśliwym trafem :) 

Jestem ogromnie ciekawa jak akcja się dalej rozwinie i czy opisy przyrody znów sprawią, że będę się czuła jakbym tam była, w pachnącym warzywami i ziołami ogródku sióstr Niemirskich w Zmysłowie? Czy czary zaklęte w magii miasteczka położonego wśród lasów i łąk uwiodą mnie jak w poprzedniej części?




Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tę piękną, zaczarowaną powieść.
Jeśli "Siostry" nie odmienią Waszego dnia na bardziej słoneczny, to już tylko chyba wygrana w totka wam zostaje!

poniedziałek, 29 maja 2017

"HORMONIA" czyli drugie dojrzewanie





"HORMONIA"

Natasza Socha 
Seria: Matki, czyli córki (tom 1)
Wydawnictwo: Pascal

 Udało mi się, zarówno zdobyć jakiś czas temu, jak i w końcu przeczytać pierwszy tom z serii: Matki, czyli córki autorstwa Nataszy Sochy.

Swoją przygodę z bohaterami zaczęłam dość nietypowo, bo od tomu drugiego, przez trzeci a na pierwszym skończywszy. Jednak w niczym mi to nie ujęło. W zasadzie patrząc wstecz mogę powiedzieć, że nawet na tym skorzystałam. I każda z tych części wpasowała się doskonale w codzienność mojego życia, odrywając mnie od problemów.

"Hormonia" Nataszy Sochy to początek (choć w moim przypadku koniec) spotkania z Kaliną, Kosmą, Konstancją, Kirą i Józefem.

Kalina ma 45 lat i panicznie boi się dojrzałości. Słowo „menopauza” przeraża ją bardziej niż trzygłowy smok. Boi się również matki, podejmowania samodzielnych decyzji, a nawet wyjścia do kawiarni w pojedynkę. W torebce nosi listę marzeń, które pod wpływem spotkania z nieznajomym mężczyzną w końcu postanawia spełnić.
Czy rozbierze się na plaży nudystów?
Zje śniadanie w łóżku?
Zakocha się, nie zważając na nic?
A może po raz pierwszy dowie się, jak smakuje wolność?

Harmonia to książka o sile i mądrości kobiet, ale także o ich lękach i skrzętnie ukrywanych tajemnicach. O wewnętrznej harmonii. I oszalałych hormonach.


       Ta część trafiła do mnie najbardziej ze wszystkich.
Chociaż nie mam nadopiekuńczej matki, która dusi mnie we własnym sosie, nie dotarłam jeszcze też do okresu menopauzy, ale ja podobnie jak Kalina do tej pory opierałam się na innych - emocjonalnie ma się rozumieć. Zawsze wszystko i wszyscy na pierwszym miejscu, a ja gdzieś daleko z tyłu, cień własnego cienia.

      Czytając "Hormonię" zachłysnęłam się powietrzem (bez oparów trawki, a szkoda może by się przydało), pośmiałam się, popłakałam...
Ale przede wszystkim zrozumiałam, że życie pisze różne scenariusze, lepsze, gorsze...jednak czy musimy się na to godzić?
Nie!!!
      Kalina urwała się z matczynej smyczy, by odnaleźć siebie, ruszyła w podróż życia z kartką zapisaną marzeniami, rzuciła się na głęboką wodę, by złapać wiatr w żagle i spotkała na swej drodze wielu cudownych ludzi. A na końcu spotkała swoją najlepszą przyjaciółkę i pogadała z nią od serca grożąc palcem :)
Kreacja postaci Szarloty i Marianny - fantastyczna! Co za kobiety! Na samą myśl o nich mam ochotę spotkać je osobiście i zapytać "hello, co słychać?"
Kosma - ciapkowaty jak zawsze, a jednocześnie cudownie męski. Nic dziwnego, że Kalina wpadła po uszy :)
         I powiem Wam, że po przeczytaniu "Hormonii", pomału dojrzewam do zerwania się ze smyczy, którą nota bene sama sobie zaplotłam wokół szyi. Nie będę cieniem, dodatkiem do jakieś, czyjejś całości. Tak jak napisała Natasza Socha w dwóch zdaniach, najszybciej zabija nas stanie w miejscu.
Nie będę stała i czekała aż manna spadnie mi z nieba. Skoro Kalina ruszyła przed siebie to i ja ruszę...może trochę wolniej i pod górkę, ale w końcu.


Polecam Wam bardzo gorąco przeczytanie całej serii - naprawdę warto!
Natasza Socha ma w moim odczuciu niespotykany dar pisania po ludzku o sprawach ludzkich i codziennych, o kompleksach, cellulicie czy nawet orgazmie. Czyli tak naprawdę o wszystkim tym co siedzi w kobietach, a czasem wstydzimy się o tym powiedzieć na głos (ona mówi za nas). A przecież nie od dziś wiadomo, że jeśli strachu nie nazywamy jego własnym imieniem - staje się on coraz większy.
Bądźmy więc szczerzy wobec siebie i czas w końcu znaleźć tą Hormonię, niezależnie od tego ile ma się lat.


piątek, 10 marca 2017

Kobiety ciężkich obyczajów - spójrzmy im prosto w oczy!



Kobiety ciężkich obyczajów

Natasza Socha 
Seria: Matki, czyli córki (tom 3)
Wydawnictwo: Pascal


Są kobiety, dla których mężczyzna jest tylko dodatkiem. Do sukienki i do życia.

Kwiryna vel Luiza mieszka w barwnej, przedwojennej Warszawie, a splot nieoczekiwanych okoliczności wprowadza ją do świata ekskluzywnych prostytutek. Nie śni o księciu z bajki, szczęśliwej rodzinie ani miłości na zawsze.

Kira, jej prawnuczka, dziedziczy po prababce nie tylko różnobarwność tęczówek, ale i nonszalancję, z jaką traktuje płeć męską. Czy Kirze uda się odmienić swoje przeznaczenie, czy powtórzy błędy Kwiryny?


"Kobiety ciężkich obyczajów" Nataszy Sochy to trzeci tom serii Matki, czyli córki. Książki o trudnych relacjach między kobietami, tajemnicach, niewypowiedzianych pretensjach, ale i o miłości, która zawsze daje kolejną szansę.

"Kobiety ciężkich obyczajów" (tak jak w przypadku "Dziecka last minute") można przeczytać bez znajomości pozostałych części, za co należy się autorce ukłon po kolana, gdyż ów zabieg przeprowadziła po prostu mistrzowsko. Osobiście jeszcze nie udało mi się natrafić na część pierwszą. Ale nie ustaję w poszukiwaniach. :)

Akcja książki podzielona jest jakby na dwie z pozoru oddzielne części, które się przeplatają. W teraźniejszości śledzimy losy Kiry i jej rodziny (którą mieliśmy okazję poznać w książce "Dziecko last minute"). Natomiast w przeszłości śledzimy losy : Lucyny i Kwiryny, które pod wpływem biedy wpadają na pomysł by z młodziutkiej  Kwiryny zrobić ekskluzywną damę do towarzystwa, taką którą będzie pożądać wielu, ale posiadać ją będą tylko wybrani.

Z książki dowiemy się, w jaki sposób "działają" mężczyźni, jak reagują na kobiety oraz czego potrzebują. Poznamy tajne sposoby uwodzenia oraz kokieterii, dlaczego czasem warto być (a czasem udawać) delikatną i nieporadną istotę. 
Czasy, w których żyjemy zmuszają teraźniejsze kobiety do bycia silnymi, samowystarczalnymi pod wieloma względami, wiemy czego chcemy i dążymy do celów, jesteśmy bardziej świadome samych siebie, co często onieśmiela facetów, a nawet odstrasza. Warto więc pod wpływem lektury przemyśleć niektóre nasze zachowania i zastosować niektóre delikatne kobiece sztuczki, bo może się okazać że wyniki pozytywnie nas zaskoczą.
Książka opisuje również trudne relacje międzypokoleniowe w rodzinie.  Prababcia, babcia, mama i córka - to kobiety, które czasem więcej łączy niż dzieli, choć na pierwszy rzut oka zdaje się być inaczej. Sama z  doświadczenia wiem jak trudne są to relacje i często trzeba umieć pójść na kompromis, by o te rodzinne więzi zadbać.
"Kobiety ciężkich obyczajów" opowiadają o miłości (nie tylko tej fizycznej), ale głównie w aspekcie uczuciowym. Natasza Socha jawi nam miłość jako jasne światełko w tunelu, które może się okazać drogą do wybaczenia sobie i innym. Mówi, że zawsze jest szansa na poprawę, trzeba próbować i chcieć zmienić coś w sobie, nie tylko oczekiwać zmian u innych. Życie pisze dla nas różne, często trudne scenariusze, naraża nas na rozczarowania, strach, żal a nawet nienawiść, mimo to autorka, za pomocą swoich bohaterek, chce pokazać, że trzeba wierzyć - że jest dobro na świecie.
Myślę, że wiele osób (szczególnie panie) uzna, iż jest to książka warta przeczytania, poniewjest małą skarbnicą delikatnych sugestii, podpowiedzi, które możemy wykorzystać w naszej szarej codzienności.

Akcja "Kobiet" rozkręca się pomału, przypominane są wydarzenia z wcześniejszych części, po czym następuje spokojne zapoznanie z nowymi bohaterami. Tempo akcji do zawrotnych nie należy, wszystko to co się dzieje jest wyważone i stonowane, jednak wielce wymowne, co w efekcie ogólnym daje nam fantastyczny obraz życia kobiet w żnych czasach, "kobiet, którym trudno ze sobą żyć, rozmawiać i kochać się nawzajem".   W "Kobietach" nie znajdziecie wielu momentów humorystycznych, co osobiście uznaję za bardzo dobre posunięcie ze strony autorki, ponieważ byłoby to niepotrzebne odrywanie się od fabuły.
W "Dziecku last minute" było wiele takich scen, gdzie uśmiałam się do łez. Po tytule tej części oczekiwałam bardziej stonowanego tonu, poważniejszego podejścia do tematu. I nie zawiodłam się!
Poza wątkiem o relacjach pokoleniowych, kolejnym sensem "Kobiet ciężkich obyczajów" są nierzadko trudniejsze relacje damsko - męskie. Zależności, które rządzą naszymi kobieco - męskimi relacjami są potraktowane przez autorkę profesjonalnie, ale i z prostotą, tak że nie znudzicie się czytając o nich. 
Autorka bardzo solidnie przygotowała się do tematu jak sama napisała na końcu, najpierw kupiła około dwudziestu książek, potem drugie tyle wypożyczyła z biblioteki. Dzięki czemu stworzyła bardzo wiarygodny klimat przedwojennej Warszawy i świata prostytutek. To powieść skrojona na miarę, starannie uszyta, przyozdobiona ażurową maską z muślinową wstążką, opowiadająca o kobietach, które żyją w sposób dość niekonwencjonalny, niezrozumiały, a wręcz pogardzany przez resztę społeczeństwa

Z niekłamaną szczerością powiem, że książkę powinny przeczytać wszystkie kobiety. Niewątpliwie w postaciach Luizy oraz Kiry wiele z nas odnajdzie osobiście skrywane potrzeby czy marzenia, bądź szaleństwa o których myślałyśmy a nie nie miałyśmy dość odwagi by je wprowadzić w życie.

"Kobiety ciężkich obyczajów" wcale nie kończą się jednoznacznym "happy endem". Pozostają niedokończone wątki np. ostatnia decyzja Luizy...czy relacje Konstancji i Józefa, a także przyszłość Kiry.
Jednak otwarte zakończenie pozwala mi mieć nadzieję, że Natasza Socha wróci jeszcze do poplątanych losów Luizy, Konstancji, Kaliny i Kiry. Co zresztą sama autorka komentuje: "Zakończenie jest otwarte, więc może kiedyś..."
Bardzo bym chciała, żeby nastało to owe kiedyś.  

*

Za możliwość przeczytania oraz posiadania "Kobiet ciężkich obyczajów" pragnę gorąco podziękować samej pani Nataszy, która przeczytawszy moje wcześniejsze recenzje, była tak dobra i sprezentowała mi jeden egzemplarz. 
Pięknie dziękuję również wydawnictwu Pascal, za szybkie przesłanie książki, która pachniała niesamowicie świeżym drukiem, co w duecie z genialnym tekstem dostarczyło mi niezapomnianych doznań. 
Obym miała jeszcze okazję i szczęście cieszyć się równie cudownymi przeżyciami.










sobota, 18 lutego 2017

Współpraca / Kontakt

Chętnie podejmę się współpracy recenzenckiej - jestem otwarta na współpracę z wydawnictwami,  autorami oraz księgarniami w kwestii pisania recenzji, bardzo chętnie obejmę również patronat nad daną książką.

W razie chęci nawiązania współpracy proszę o kontakt na wskazany 
poniżej e-mail


e-mail: aftanasjoanna@wp.pl


  Warunki współpracy: 

  • Na przeczytanie książki, sfotografowanie jej i zrecenzowanie potrzebuję około miesiąca do dwóch (z racji napiętego grafiku zawodowego). 
  • Książki otrzymane w ramach współpracy stają się moją własnością.
  • Preferuję książki w wersji papierowej (czytnika nie posiadam)
  • Recenzując książkę wyrażam swoje subiektywne zdanie i opinię, zawsze szczerą. Jeżeli książka mi się nie spodoba to na siłę nie będę jej komplementować, aczkolwiek zaznaczę w recenzji, to co innych mogłoby zainteresować i zaciekawić, co mogą zobaczyć w niej inni czytelnicy. Nie jestem zwolenniczką opluwania autorskiego kunsztu, jak czasem się zdarza na blogach. Ilu autorów tyle pomysłów i każdy ma ma swój niepowtarzalny talent! Natomiast zdarza się czasami (choć rzadko), że jakaś książka nie do końca mnie porwie i uniesie na wyżyny.
Najczęściej sięgam po książki z gatunku:
  •   literatura obyczajowa (która ostatnio wspina się na wielkie szczyty)
  •   romanse
  •   powieści młodzieżowe i dziecięca literatura (czytana wraz z synem)
  •   powieści obyczajowe
  •   kryminały
  •   thrillery psychologiczne
  •   sensacja
  •   komedie kryminalne 
 
Moje recenzje umieszczam na moim blogu oraz na:
www.ravelo.pl -> Gdzie zdobyłam wyróżnienie za jedną z lepszych recenzji w konkursie "Czytamy Polskich Autorów"!

www.znak.com.pl 

lubimyczytac.pl

www.empik.com

w.bibliotece.pl

www.taniaksiazka.pl -> Gdzie publikuję jako Joanna A. posiadając status: Recenzenckie Mistrzostwo Świata i w maju 2018 r. zdobyłam nagrodę główną za recenzję miesiąca!

www.gandalf.com.pl

replika.eu (jeśli książki są z tego wydawnictwa, to recenzje umieszczam również na tej stronie)

www.granice.pl -> Gdzie publikuję jako JoannaAPrzeczyta i zostałam jedną z 20-stu laureatów za recenzje w Wyzwaniach 2018 roku! ->Laureaci Czytelniczych Wyzwań 2018 

www.nieprzeczytane.pl

livro.pl

bonito.pl

Odnośniki do recenzji, oraz wszelkie powiadomienia przedpremierowe jak też  informacje o premierach, promocje książek umieszczam na:



Wspieram i recenzuję w ramiach projektu brakujaca-litera.pl
czyli niezależny konkurs literacki na polską Książkę Roku 2017 oraz 2018 roku.


Dodatkowo:
- Jestem bardzo chętna do objęcia PATRONATU nad powieścią, napisania rekomendacji, bądź zostania ambasadorką - po uprzednim zapoznaniu się z tekstem Nie obejmuję patronatu nad książkami w ciemno. 

1. "Znajdź mnie jeszcze raz" Monika Sawicka
 
- Jestem również otwarta na współpracę i współdziałanie z blogerami, którzy również recenzują książki lub sami tworzą własne opowiadania/książki. W ramach tej współpracy chętnie przeczytam i zrecenzuję dany tekst. Możemy też przygotować wspólne maratony, akcje, wyzwania, wywiady, czy dyskusje. Współpracowałam już z innymi blogerami :), biorąc udział w różnych akcjach np.: Wielka Wymiana Książkowa, Bloger od Kuchni, Blog Talk Show. Piszę również  polecajki książkowe na inne blogi w ramach akcji około świątecznych np.: Polecajka na Dzień Mamy u "Nie Oceniam Po Okładkach"

- Jestem również chętna do opiniowania tekstów autorskich przed oddaniem ich do wydawniczej korekty - gwarantuję pełną dyskrecję z poszanowaniem wszelkich praw autorskich. W ten sposób współpracowałam już z: 

autorką Moniką Sawicką
autorką Justyną Chrobak
autorką Hanną Greń
autorką Katarzyną Michalak 
Dotychczas zaufały mi wydawnictwa: 


















Oraz Autorzy: 

- Marta Matyszczak
- Anita Scharmach
- Natasza Socha 
- Anna Sakowicz
- Hanna Greń
- Agnieszka Krawczyk
- Aleksander Rogoziński 
- Elżbieta Kosobucka 
- Augusta Docher vel Beata Majewska 
- Magdalena Majcher 
- Monika Sawicka 
- Natalia Nowak - Lewandowska
- Alina Białowąs 
- Katarzyna Michalak
- Magdalena Knedler 
- Anna Krzyczkowska
- Renata Kosin 
- Magdalena Kordel
- Krystyna Mirek 
- Małgorzata Rogala
- Małgorzata J. Kursa
- Remigiusz Mróz
- Hanna Dikta 
- Elżbieta Ceglarek 
- Joanna Szarańska
- Ilona Gołębiewska
- Agnieszka Zakrzewska
- Iwona Czarkowska 
- Marta Obuch
- Jolanta Kosowska
- Barbara Sęk
- Magdalena Witkiewicz
- Karolina Wilczyńska
- Joanna Szarańska
- Hanna Dikta
- A.Jeż & P. Płatkowska
- Dorota Schrammek
- Izabela M. Krasińska
- Maria Paszyńska
- Adrian Bednarek 
- Max Czornyj
- Edyta Świętek
- Katarzyna Kielecka
- Aneta Krasińska
- Gabriela Gargaś
-Anna H. Niemczynow
- Agnieszka Gładzik
- Nina Majewska - Brown
- Małgorzata Falkowska
-Joanna Sykat


-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Wasza 
PrzeCzytajka (Asia Aftanas)

Poznajmy się :)

PrzeCzytajka na co dzień jest zabieganą mamą swego syna i psią  mamą suczki Lilki.

Czytam odkąd pamięcią sięgam...a więc trochę -dzieści lat już minęło od tego wspomnienia. :)
Swego czasu byłam stałą i zapaloną czytelniczką Gminnej Biblioteki Publicznej w Miłkowicach (k. Legnicy), dziś zmieniłam ją na Miejską Bibliotekę Publiczną w Szprotawie. 
Miałam okazję również pracować i w pierwszej i w drugiej, znam je więc od podszewki. 

Uwielbiam kawę, najlepiej czarną bez cukru, dzięki temu małe grzeszki w postaci czekolady wybaczam sobie namiętnie.
Kocham książki, najlepiej wszystkie bym przygarnęła do siebie i te stare i te nowe...dlatego niebywale zaciekle poluję na nie w dżungli antykwariatów i na wyprzedażach, by powiększać swoją biblioteczkę domową.

Bardzo lubię zajmować się fotografią, dlatego moje recenzje opatrzone są w zdjęcia robione przeze mnie samodzielnie, wraz ze stylizacją nawiązującą do okładki bądź treści książki. 
Myślę, że to wyróżnia mnie znacznie w gronie innych blogów książkowych i przyciąga wzrokowo potencjalnych odbiorców :) 
Dlatego wszystkie zdjęcia i grafiki objęte są prawami autorskimi! - jeśli zamierzasz z nich skorzystać napisz na maila, na pewno się dogadamy :) 

Mail: aftanasjoanna@wp.pl 

Kiedyś pisałam wiersze, dziś pracuję nad większym projektem, jakim jest pisanie powieści, by spełnić swoje marzenia.

14 września 2016 roku postanowiłam swoje trzy pasje połączyć w jedno: czytanie, pisanie i fotografia. I tak powstała PrzeCzytajka.

Staram się rozwijać cały czas, więc szlifuję swój warsztat, by czytelnicy nie mogli przejść obojętnie obok moich recenzji.
Rozszerzam gałęzie PrzeCzytajki,  tak by docierać do coraz większej liczby odbiorców - dlatego jestem już ze swoim blogiem na Facebooku i Instagramie , a także na portalach:
  • LubimyCzytać.pl.
  • Empik.com
  • w.bibliotece.pl
  • TaniaKsiążka.pl
  • Gandalf.pl
  • Granice.pl
  • Bonito.pl
  • Livro.pl
Jeśli książki są z wydawnictwa Znak Literanova, Replika, Muza - recenzję umieszczam również na ich stronie. 

Logo Bloga:

W marcu 2018 roku, ja i moja "PrzeCzytajka" brałyśmy udział w cyklu wystaw "Pasje Szprotawian" organizowanych przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Szprotawie. 


23 marca 2018 roku wzięłam udział w spotkaniu DKK w Miejskiej Biliotece Publicznej w Szprotawie. "
„Pisarz, bloger – dwa bratanki”, pod takim hasłem przebiegło marcowe spotkanie klubu DKK. Naszą lekturą była książka „Wszystko wina kota!” Agnieszki Lingas-Łoniewskiej, której treść to typowa love story, z wątkami pobocznymi. Jednak naszą uwagę zwróciła relacja głównych bohaterów pisarka - bloger (Róża Mak i Jack Sperrow). Kim są i jaką rolę pełnią blogerzy - recenzenci książek? Jaki wpływ mają ich opinie na sprzedaż książek? Czy czytelnicy czytają blogi i sugerują się opiniami blogerów. Chcąc poznać odpowiedzi na te i inne pytania zaprosiliśmy na spotkanie blogerkę, panią Joannę Aftanas, która zajmuje się recenzowaniem książek, głównie polskich autorów. Prowadzi bloga pt. PrzeCzytajka, na którym można znaleźć mnóstwo ciekawych informacji. Joasia opowiedziała nam o swoich pasjach – pisaniu oraz robieniu zdjęć, poleciła klubowiczkom wiele ciekawych książek oraz przedstawiła kilku młodych, utalentowanych autorów."

Kiedy mogę wspieram też miejsca i instytucje. Oczywiście w formie książkowej, bo przecież to jest, coś czym zawsze warto się dzielić.
Do tej pory moje książkowe darowizny zostały podarowane: 
- Gminnej Bibliotece Publicznej we Włodowicach GOK Włodowice
- Hospicjum Osób Starszych
- Dom Dziecka w Szprotawie 
- Gminna Biblioteka Publiczna w Miłkowicach GOKiS Miłkowice

 















































RODO

25 maja 2018 r. weszło w życie rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej dotyczące ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu tych danych, czyli RODO. Informuję, że wchodząc na moje strony na "PrzeCzytajka" przyjmujesz do wiadomości:
1) Administratorem strony jest osoba fizyczna, Joanna Aftanas.
2) Każdy kto zostawia komentarz (również z załącznikami w postaci zdjęć) na stronie wyraża zgodę na przetwarzanie swoich danych osobowych w postaci: adresu e-mail, imienia i nazwiska, nick’a oraz numeru IP.
3) Podanie danych przez Użytkownika zawsze jest w pełni dobrowolne.
4) Administrator informuje, że stosuje na swoich stronach widgety pokazujące działania podejmowane przez niego na innych stronach, głównie na stronie Facebook i Instagram.
5) Administrator powierza sporadycznie dane platformie blogger, na której znajduje się jego blog autorski: https://przeczytajka.blogspot.com, oraz firmie Facebook i Instagram - gdzie znajdują się strony fanpage.
6) Biorąc udział w organizowanych przez Administratora konkursach, wyrażasz zgodę na:
*publikację swoich danych - imię i nazwisko lub nick - w celu ogłoszenia zwycięzcy
*przetwarzanie danych osobowych (imię, nazwisko, adres pocztowy, nr telefonu i inne) wyłącznie dla celów konkursowych
7) Ww. dane zostaną wysłane przez Zwycięzcę do Administratora poprzez mail: aftanasjoanna@wp.pl lub "wyślij wiadomość" na fanpag'u na Facebooku, a po wysyłce nagrody i/lub potwierdzeniu jej odebrania, zostaną usunięte. Dane osobowe uczestników konkursu są przetwarzane wyłącznie w celu przeprowadzenia konkursu i tylko do momentu wysyłki nagrody lub do czasu przekazania ich ewentualnemu Sponsorowi nagród, jeśli to on dokonuje wysyłki.
Dane przetwarzane będą na podstawie Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 roku w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO) oraz ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych. 

OŚWIADCZENIE:
Oświadczam, że zapoznałem/am się z treścią klauzuli informacyjnej oraz informacją o celu i sposobach przetwarzania danych osobowych strony "PrzeCzytajka" oraz prawie dostępu do treści swoich danych i prawie ich poprawiania.







środa, 8 lutego 2017

uważajcie na ZAGUBIONY SZLAK - Beaty Zdziarskiej

Zagubiony szlak

Wydawnictwo: Szara Godzina

Książka zdobyta przeze mnie fuksem, kilka razy próbowałam wygrać ją w konkursach, ale się nie udało, tym większa była moja radość z zakupu po super cenie prosto z hurtowni.
Przeczytałam ją jednym tchem jeszcze tego samego dnia.
W tej niepozornej bo zaledwie dwustu kilku stronicowej pozycji autorka splata losy trójki bohaterów, którzy czują, że potrzebują chwili odosobnienia, by uciec od tego, co trawi ich serca i dusze. Odnaleźć siebie. Bo jak wiemy czasami najlepszym wyjściem z sytuacji bez wyjścia jest:

*"(...)Wsiąść do pociągu byle jakiego,
Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet,
Ściskając w ręku kamyk zielony,
Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle (...)„

Noc Wigilijna. W schronisku, którego nie ma na mapie, spotyka się czworo obcych sobie ludzi: Jan, Marta, Paweł oraz gospodarz stanicy. Tej nocy odkrywają swoje tajemnice. Co w tym szczególnym dniu przygnało samotnych wędrowców na bieszczadzki szlak? Dlaczego przybyli na takie odludzie?
Zagubiony szlak to trzy historie pełne uczuć i ludzkich dramatów. Przeplatają się tu miłość, śmierć, rozpacz i samotność, nieroztropne zachowania oraz fatalne wybory, które wpływają na życie człowieka. 


Czym właściwie jest ów życiowy zakręt? Wszyscy doskonale zdajemy sobie sprawę, że życie to trudna droga na której każdego dnia spotyka nas wiele przeciwności którym musimy stawić czoła. Mniejsze lub większe problemy z którymi radzimy sobie raz lepiej raz gorzej ale jednak znajdujemy sposób, by je rozwiązać. Sprawa staje się o wiele poważniejsza gdy problem staje się problemem. Niestety w życiu zdarzają się i takie sytuacje kiedy kłopoty zaczynają nas przerastać, a my czujemy, że nasz świat się wali. Czyż nie brzmi to dla Was znajomo? Zapewne każdy z nas choć raz doświadczył takowego uczucia. Wówczas czujemy się tak mocno przygnieceni ciężarem kłopotów, zmartwień, bolesnych przeżyć iż w poczuciu zagubienia i osamotnienia nie mamy siły, by walczyć przede wszystkim o siebie. Nic nie jest już tak jasne i oczywiste. Przytłoczeni nie jesteśmy w stanie zdecydować w jakim kierunku ma dalej podążyć nasze życie.

„Czasami trzeba się zgubić, aby móc się odnaleźć”

Zapewne ucieczka od problemu nie rozwiąże go ale pozwoli nam nabrać dystansu i odzyskać wewnętrzny spokój. Tak też czynią Jan, Marta i Paweł. Kiedy w ich życiu nastaje taki moment w którym czują, że już nie są w stanie dłużej znieść tego co,się dzieje z ich życiem i w nich samych pod wpływem chwili w przeddzień Nocy Wigilijnej decydują się na spontaniczną wyprawę w Bieszczady. Podczas górskiej wędrówki nagle rozpętuje się śnieżyca. Tak oto zagubieni wędrowcy, ludzie którzy nigdy wcześniej się nie znali trafiają na szlak, którego próżno szukać na mapie do schroniska, które na tę wyjątkową noc staje się ich schronieniem i azylem. To właśnie tutaj decydują się po raz pierwszy opowiedzieć sobie wzajemnie swoje do tej pory skrywane głęboko historie…

Podczas lektury doświadczycie wielu silnych, momentami bardzo skrajnych, emocji. Opowieści którymi dzielą się z nami ich bohaterowie naznaczone są samotnością, rozpaczą, śmiercią. Przekonacie się, że jeden nieroztropny wybór może odmienić życie człowieka na zawsze. To z czego zwierzają się Jan, Marta i Paweł to chwytające za serce koleje miłości i ludzkich dramatów.

Mnie osobiście najbardziej poruszyło to, co spotkało Martę. Przyznam, że na początku potępiałam jej zachowanie. Nie byłam w stanie pojąć jak można aż tak bardzo nienawidzić, tym bardziej kogoś, kto jest niejako częścią nas samych. A potem nastały chwile refleksji i zastanowienia nad tym, jak ja sama postąpiłabym stając w obliczu podobnych sytuacji jak nasi bohaterowie. 
No właśnie - autentyczność tego wszystkiego, co ich wszystkich spotyka czyni tę książkę wyjątkową. Od początku ma się poczucie, że historie przelane na papier mogły bądź mogą wydarzyć się w życiu realnym.

To wszystko sprawia, że „Zagubiony szlak” to tytuł od którego nie sposób się oderwać. Czyta się go z wielkim zainteresowaniem i uwagą. Jestem pewna, że książka na długo pozostanie w moim sercu w którym pozostawiła po sobie trwały ślad. Zapewne będę sięgała po nią zawsze kiedy będę miała gorszy dzień lub stanę na życiowym zakręcie. 
Wam również gorąco polecam tę pozycję.



* Fragment piosenki „Remedium” Maryli Rodowicz”