czwartek, 22 czerwca 2017

"Wszystie Twoje Marzenia" Agaty Czykierdy - Grabowskiej


"WSZYSTKIE TWOJE MARZENIA" 

Autor: Agata Czykierda - Grabowska
Wydawnictwo: Znak Literanova 

"Wszystkie Twoje Marzenia" Agaty Czykierdy - Grabowskiej to moje pierwsze spotkanie z twórczością tej autorki. Książkę czytało mi się szybko, ledwo zaczęłam, a już skończyłam. Konstrukcja całej historii sprawia, że czytelnik leci przez strony niemalże jak na paralotni.
Autorka umieściła akcję w Warszawie, dzięki czemu razem z bohaterami mogłam nieco pochodzić po naszej stolicy...a żeby było lepiej wyjechałam z nimi do Rzymu :) 

"Człowiek nie może składać się z samych zalet. 
Musi mieć skazy i słabości..."

Kiedy Kamil poznaje Maję, ta planuje właśnie wrzucenie swojego starego opla do Wisły. Pełna energii i mająca ogromny apetyt na życie dziewczyna od początku fascynuje przystojnego studenta, ale też od razu wyraźnie stawia granicę: Obiecaj mi, że nigdy się we mnie nie zakochasz.

Początkowo Kamil nie widzi w tym nic złego. Dopiero przeprowadził się do Warszawy, zaczął studia. Mogą być kumplami z akademika. Albo przyjaciółmi. Albo friends with benefits…
Ale czy taka relacja jest w ogóle możliwa? Skoro są tylko przyjaciółmi, to dlaczego Kamil ma ochotę rozszarpać każdego faceta, który zbliży się do Mai? I jaka tajemnica nie pozwala Mai na planowanie przyszłości?

Kamila i Majkę poznajemy w chwili, gdy zaczynają oni swoje studenckie życie w warszawskim akademiku, stawiają pierwsze kroki samodzielnie, zawierają nowe znajomości, ale mierzą się również ze swymi starymi demonami. 

Majka to postać, która najbardziej przypadła mi do gustu :) może dlatego, że w wielu kwestiach jest do mnie bardzo podobna. Jest filigranowa, delikatna i pełna słodyczy, co sprawia że Ci którzy ją otaczają pragną otaczać dziewczynę opieką. Jednocześnie jest pełna życia i pragnie czerpać ze świata garściami. Pełna sprzeczności - jak ja - chce czegoś i nie chce, boi się i się nie boi. Maja to taki słodki plaster miodu, ale kiedy się złości to na całego, a wówczas klękajcie narody, bo jest jak tornado. 
Lubię ją bo jest jaka jest - niestety ja w jej wieku taka nie byłam, mój charakter dojrzewał do tego dłużej. 

Kamil...hmm...chłopak jak malowany. Diabelnie przystojny i z sercem na dłoni. Nie wiem czy są tacy faceci? Osobiście takiego na swej drodze nie napotkałam. Trochę przypomina mi mojego brata, najlepszego na świecie, ale nawet on ma swoje za uszami. Natomiast Kamil, takim jak go stworzyła pani Agata, jest niemalże ideałem i chyba przez to jego osoba, w moim odczuciu jest odrobinę mało wiarygodna. Chociaż chcę wierzyć, że w tym przypadku wyjątek potwierdza regułę! Oby :) 



"Wszystkie Twoje Marzenia" to książka niby prosta w swej treści, ale pod prozaicznością ukryta jest głęboka prawda. Prawda, o której na co dzień niestety zapominamy. Przywiązujemy ogromną wagę do spraw i rzeczy otaczających nas zewsząd, poświęcamy im zbyt wiele energii, a są tak naprawdę mało istotne. I tym sposobem dotarłam do mojego ulubionego cytatu: 

"...to nie miejsce tworzy dom. 
To ludzie są jego podwalinami i dachem. 
To ludzie, którzy Cię akceptują i kochają, 
są Twoim domem." 

Autorka Agata Czykierda - Grabowska to pisarka specjalizująca się w powieściach New Adult
I faktycznie "Wszystkie Twoje Marzenia" należą do tej kategorii. To książka o miłości zarówno tej duchowej jak i cielesnej. 

Nie żałuję, że trafiła w moje ręce, fajnie się ja czytało i śledziło losy bohaterów. Jednak muszę przyznać szczerze, że jak na moje gusta historia pary XX-latków, to trochę mało. Czegoś mi nieodparcie brakowało podczas lektury...trudno jest określić czego dokładnie...może takiego dreszczu przechodzącego po karku podczas czytania. Tu zdecydowanie mi tego zabrakło...

Książkę z całą pewnością mogę polecić dla czytelniczek młodszych ode mnie (u mnie już trój z przodu macha kurzymi łapami). 
Możecie śmiało ją podsunąć córce, bratanicy, siostrzenicy czy pasierbicy, każdej młodej dziewczynie.  Warto, by podczas czytania zwróciły uwagę na to, jak odpowiedzialny jest Kamil w kwestiach sexu. Nie kocha się z dziewczyną bez zabezpieczenia. Warto to podkreślać! Żyjemy w wyzwolonych czasach, jednak zdrowo - rozsądkowe podejście jest bardzo istotne! Bardzo dobrze, że pani Agata porusza kwestię antykoncepcji. Zwykle w innych powieściach ten moment jest przemilczany. Pani Agata przy każdej okazji porusza temat świadomego  i bezpiecznego sexu - za co należą jej się brawa! :)

Mam nadzieję, że moje kolejne spotkanie z twórczością  Agaty Czykierdy - Grabowskiej  będzie wyjątkowe i niezapomniane. 

Za przesłanie egzemplarza serdecznie dziękuję Autorce oraz Wydawnictwu Literanova. 



Ps. Bardzo spodobał mi się pomysł z łapaczem snów, by używać go do łapania marzeń :) 
To mnie zaintrygowało i zainspirowało, więc mam i ja...

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Cudne ETUI must-have dla moli książkowych !!!



Witajcie 
Mam dla Was prawdziwą skarbnicę uszytków dla moli ksiązkowych i nie tylko! 

Po długich poszukiwaniach etui na książkę, przez zupełny przypadek natrafiłam na Kalinę, która szyje i wyczarowuje spod maszyny cudowne perełki, dla tych wszystkich, którzy kochają książki i z domu bez książki nie wychodzą, ale też dla innych. Dla każdego coś Szpilowego.

To super wieści i extra alternatywa, by Wasze książki były zawsze zadbane!!
Czy to w podróży, czy w damskiej przepastnej torebce, gdzie tylko baby i dziada brak! 
Czy to w plecaku Waszego mężczyzny albo dziecka.
Szpila szyje dla Was i Waszych książek cudne etui 💜💕💟.!!! 
Ja się zakochałam w jednym i już zamówiłam. 😀




Aleee to nie wszystko! Kalina szyje też przepiękne zakładki do książek, torby (wszystko mieszczące), etui na klucze, piórniki, kominy, etui na czytniki e-booków...zajrzyjcie na jej stronę i zakochajcie się, tak jak ja, w jej talencie!!
Poniżej zamieszczam link do jej strony na FB
https://www.facebook.com/szpilakalina/ 

Myślę, że uszytki Kaliny zaczarują Was, tak jak mnie:) i niech się staną Waszym must-have z miłości do książek ! <3












A zdradzę Wam przy okazji, że Kalina to super dziewczyna :)  i dzięki niej na moim blogu niebawem pojawi się pierwszy konkurs, w którym do wygrania będą nagrody ufundowane przez Nią.



"Słoneczna przystań" czyli morele baks Agnieszki Krawczyk.

'
"SŁONECZNA  PRZYSTAŃ"

Agnieszka Krawczyk
Cykl: Czary Codzienności (tom 3 - ostatni)
Wydawnictwo: FILIA

"Słoneczna przystań" to trzeci i ostatni tom cyklu Czary Codzienności autorstwa Agnieszki Krawczyk.  Bardzo mi przykro rozstawać się z siostrami Niemirskimi, ale przede wszystkim z całym Zmysłowem i jego mieszkańcami, których tak polubiłam. A skoro już przy bohaterach jesteśmy - to muszę Wam się przyznać, że najbardziej z całej serii polubiłam Tomasza Halickiego. Dlaczego akurat jego? Trudno wyjaśnić. Może dlatego, że ze wszystkich jest on najbardziej dynamicznym bohaterem, a może dlatego, że jest taki ujmujący w swoim sposobie bycia, a może dlatego, że ja po prostu lubię takich "złych" facetów, którzy skrywają swoje dobro głęboko w czeluściach swej duszy. ;) 

Trzecia część tak jak poprzednie, jest obszerna, ma 502 strony. Ale powiedzieć, że ją przeczytałam to zdecydowanie za mało. Ja ją po prostu łyknęłam w dwa dni. Tak szybko się ją czytało i najpewniej dlatego tak ciężko się mi było rozstać ze wszystkimi. 

"Zmiana to po prostu zmiana. Nowy etap, który należy przywitać z nadzieją.
 Obawy są zrozumiałe, człowiek się lęka nieznanego, bo to leży w jego naturze, 
przyzwyczajamy się do pewnej stałości, a zmiana wywraca ten porządek do góry nogami. Właśnie to może być jednak piękne, przynieść spełnienie i satysfakcję. 
Trzeba więc przyjąć to nowe wyzwanie z ufnością, uwierzyć w siebie."

"Czasami wszystko musi się zagmatwać, by los mógł wreszcie wskazać właściwe rozwiązanie.
Życie sióstr Niemirskich bardzo się skomplikowało – w miasteczku pojawił się ktoś, kto może zniszczyć mozolnie budowane szczęście. W dodatku rodzinnemu domowi zagraża niebezpieczeństwo – wielka turystyczna inwestycja, która ma powstać w pobliżu. Agatę, Danielę i Tosię czekają przełomowe decyzje. Czy postąpią właściwie? Czy czary codzienności zadziałają? Kto ostatecznie okaże się przyjacielem, a kto wrogiem? Agata i Daniela muszą uporać się też z własnymi uczuciami, zadać sobie kilka pytań i znaleźć na nie odpowiedzi. Kocha, lubi, szanuje, nie chce, nie dba, żartuje…

Pod wielką lipą w ogrodzie spełni się niejedno marzenie, wystarczy tylko zaczekać na odpowiedni moment i poprosić."

Dzięki całej serii Czarów Codzienności - odkryłam na nowo swoje miejsce, w którym mieszkam, to moje Zmysłowo.  Zapraszam Was więc na herbatkę z mniszkiem w mojej słonecznej przystani :)


"Słoneczna przystań" Agnieszki Krawczyk jest słodziutką morelą na zakończenie cyklu. Czaruje swoim zapachem i słodkim smakiem. Niestety po jej zjedzeniu została mi pestka goryczy i żalu, że to już zwyczajnie koniec czarów. Autorka co prawda, w moim odczuciu, zostawiła kilka wątków luźno zakończonych np. losy Tomasza (mam kilka swoich opcji jak potoczyło się jego życie...), losy Magdy i Borysa, pana Wilka i Lucy, a nawet samej Lory...no i Filipa. Wydaje mi się, że pani Agnieszka zostawiła te wątki nie-zakończone celowo, po to by każdy z Nas ruszył swoją drogą wyobraźni i poczarował samodzielnie. I w sumie, tak jest chyba lepiej. Wypluję morelową pestkę goryczy, zasiądę przy moim stoliczku w ogrodowej herbaciarni przy ręcznie malowanej chińskiej, najcieńszej porcelanie i sama zaczaruję ich losy  :) 

Całą Sagę Czarów Codzienności mogę określić na koniec jednym zdaniem, które każdy z Nas dobrze pamięta z dziecięcych wyliczanek:
 "Czary mary, hokus pokus i morele baks" Agnieszki Krawczyk 
To świetnie napisana trylogia. Tak jak sama autorka zauważyła na końcu ostatniego tomu, nie sposób nie zżyć się z bohaterami, są tacy normalni, swojscy, jakby mieszkali za płotem. Nie da się ich nie lubić, no może poza Trzmielami.  Prowadzą takie życie jak my, ich codzienność to praca, śmiech, odpoczynek, radość, ale też łzy, smutki i zmartwienia. Dlatego kreacje postaci są tak bardzo wiarygodne, a opisy przyrody pani Agnieszki są tak relaksacyjne i uspokajające, że wizualizacja tego i umieszczenie Zmysłowa w mojej wsi, dla mnie było wręcz naturalne. 

Pani Agnieszka Krawczyk swoimi czarami sprawiła, że codzienne życie może być magicznie fascynujące. Przekazuje Nam, tą starą jak świat prawdę, że trzeba być człowiekiem dobrym dla innych i dla siebie. Tylko wtedy mamy szansę zanurzyć się w życiu i odkryć w nim to co najlepsze, najsłodsze "teraz i na zawsze".

Na koniec mój ulubiony cytat: 
"Po pierwsze, nie bać się marzyć i realizować planów. 
Wszystko jest trudne, zanim stanie się łatwe."


Koniecznie sięgnijcie po całą Sagę
i zaczarujcie swój świat z Agnieszką Krawczyk.  

piątek, 16 czerwca 2017

"Przyjaciele i rywale" czyli hokus pokus Agnieszki Krawczyk

 "PRZYJACIELE I RYWALE" 


Agnieszka Krawczyk
Cykl: Czary Codzienności (tom 2)
Wydawnictwo: FILIA

"Przyjaciele i rywale" to drugi tom serii Czary Codzienności autorstwa Agnieszki Krawczyk. Druga część trylogii jest równie obfita w treść jak i pierwsza, ma bowiem 522 strony, jednak czytało się ją bardzo szybko, zapewne dlatego że akcja według mnie zaczęła płynąć bardziej wartkim strumieniem, porównaniu do pierwszej części "Przyjaciele i rywale", nie zabrakło w niej jednak spokojnych i czarujących opisów przyrody, które działają kojąco na moje nerwy.

"Wszystko się ułoży, bo w życiu tak już jest. 
Im trudniejsza wydaje się na początku jakaś sytuacja, tym lepiej się później układa. 
Nie wiem dlaczego, ale właśnie tak jest." 

"Beztroskie i pełne niezmąconego szczęścia dni w Zmysłowie dobiegają końca – życie sióstr Niemirskich wkrótce bardzo się zmieni. Agata odkrywa bowiem starannie tajoną przez matkę tożsamość ojca swej najmłodszej siostry, Tosi. Czy będzie to początek czegoś nowego i dobrego, czy wręcz przeciwnie – źródło poważnych kłopotów?

Dodatkowo skomplikuje się nie tylko codzienne życie sióstr, ale i ich sprawy uczuciowe. Najważniejsze, że Agatę, Danielę i Tosię otaczają życzliwi ludzie. Obok przyjaciół pojawią się jednak rywale, a nawet – wrogowie. Nic już nie będzie tak proste i oczywiste jak dawniej" 

Agnieszka Krawczyk nadal uprawia z pełnym zaangażowaniem swoje hokus pokus pełne delikatności, ale tym razem z odrobiną premedytacji. Losy bohaterów w drugiej części są bardziej skomplikowane, dużo się dzieje, dużo się wyjaśnia, ale autorka nie pozostawia Nas bez szczypty napięcia i tajemnic...W życiu sióstr Niemirskich zmartwienia z dnia na dzień narastają, jak wywar w kotle czarownicy. 
O ile pierwsza cześć była spokojna i powoli wprowadzała Nas w klimat Zmysłowa, była swego rodzaju wprowadzeniem. Tak druga część, według mojego odczucia jest rozwinięciem pełnym zdarzeń i zaskoczeń, ale z nutą zmysłowskiej sielanki ( i całe szczęście, bo gdyby nie ten fakt, to byłby prawdziwy rollercoaster emocjonalny i nerwowy ). 

"Przyjaciele i rywale" to świetnie opisana zwykła ludzka codzienność, ze spokojem ale i nerwówkami, które dotykają każdego z Nas. Wiadomo nie od dziś, że nieszczęścia chodzą parami. W moim życiu swego czasu zaczęły chodzić całymi stadami! Dlatego świetnie potrafiłam zrozumieć Agatę i targające nią, w tej części, odczucia i emocje. Bycie tą odpowiedzialną za dziecko i wszystkich tych których się kocha jest czasem tak absorbujące i wyczerpujące, że odbija się to na naszych twarzach. 
Pani Agnieszka zwyżkę kłopotów i problemów idealnie wplotła w sielski spokój i przyjacielskie, międzyludzkie stosunki. Zrobiła to tak, że ja czytając wznosiłam się i opadałam, denerwowałam się i uspokajałam na zmianę. To było świetne! :) Naprawdę...dawno się tak nie czułam, czytając jakąkolwiek książkę! Tak mnie to natchnęło, że postanowiłam przeskoczyć przez płot niezamieszkanego domu i wyczarować dla Was klimatyczne zdjęcia. Mam cichą nadzieję, że poczujecie się dzięki niemu, jakbyście byli w Zmysłowie. 
Pani Agnieszka na końcu książki napisała, że Zmysłowo jest tam gdzie sami je sobie umieścimy. Robiąc te zdjęcia - umieściłam Zmysłowo w swojej wsi, za co pani Agnieszce dziękuję serdecznie! 


Przede mną trzecia część trylogii pt. "Słoneczna przystań"...zaczęłam już czytać...
Końcowe sceny drugiej części były tak emocjonujące, że nie było mowy o przerwie. 
Jestem pełna ciekawości co stanie się z Jakubem? Co z planami "dopustu bożego" czyli pani Trzmielowej? Co z sercem Danieli? Czy Agata będzie miała siłę do batalii, która ją czeka i jest nieunikniona? I czy Piotr w końcu przejrzy na oczy i pójdzie za głosem serca? 
Tyle nagromadzonych pytań, że mogłabym pisać i pisać...a tymczasem szkoda mi czasu, więc kończę i lecę czytać dalej. 


Jeśli nie czytaliście jeszcze żadnej części Czarów Codzienności to koniecznie sięgnijcie po tę pozycję! Zacznijcie od spokojnych "Sióstr", których recenzję znajdziecie tutaj :) 
A potem sięgnijcie po drugą część, o której właśnie dziś piszę "Przyjaciele i rywale" czyli hokus pokus Agnieszki Krawczyk. 

Na koniec mój ulubiony cytat z powieści: 

Ja ciągle marzę! 
:)  
a zatem 
niech moc marzeń będzie z Wami !




 

wtorek, 6 czerwca 2017

"Czerwień Jarzębin" - skarbnica emocji Katarzyny Michalak

"CZERWIEŃ   JARZĘBIN"
 
 
Cykl: Leśna Trylogia (tom 2) 
Wydawnictwo: Znak Literanova
"Czerwień Jarzębin" Katarzyny Michalak to druga część "Leśnej Polany" z cyklu Leśna Trylogia.
"Czerwień Jarzębin" listonosz przyniósł mi w Dniu Dziecka :). Niesamowite uczucie,  kiedy człowiek dostaje kredyt zaufania od autorki oraz wydawnictwa i dostaje książkę do recenzji. Dlatego pragnę serdecznie podziękować pani

Trzy przyjaciółki, trzech braci i zło, które nie odpuszcza…

Leśną Polanę spowił mrok. Kiedy już wszystko wskazywało na to, że szczęście odnalazło do niej drogę, Gabriela nagle znika. Zło, które krzywdziło, wciąż nie jest syte bólu.
Czy przyjaciele Gabrieli – i ten, który nie przestał jej kochać – zapobiegną nieszczęściu?

Majka i Julia są gotowe na wszystko, by ocalić przyjaciółkę. Jednak los sprzysiągł się przeciwko nim. Niespodziewane wydarzenia zmuszają do trudnych wyborów i jeszcze trudniejszych decyzji. A kiedy w grę wejdą uczucia – oraz przystojni bliźniacy Marcin i Patryk – można spodziewać się wszystkiego…
*
Czerwień jarzębin – kolejny tom bestsellerowej Leśnej Trylogii – opowiada o sile prawdziwej przyjaźni i miłości, która czasem przychodzi w najmniej spodziewanym momencie. To także ostrzeżenie przed złem, któremu tylko najodważniejsi potrafią się przeciwstawić…





środa, 31 maja 2017

"Siostry" czyli czary mary Agnieszki Krawczyk

"SIOSTRY"
 
Agnieszka Krawczyk
Cykl: Czary Codzienności (tom 1)
Wydawnictwo: FILIA

                 "Siostry" Agnieszki Krawczyk to mój pierwszy raz z twórczością tej autorki. Mówią, że pierwszy raz najgorszy. Jednak pragnę, zdementować ten pierwszorazowy mit! 
Książka bardzo gruba, bo aż 512 ston, ale czytałam ją dość szybko (z przerwami nie wynikającymi bynajmniej z zanudzenia, a codziennych moich obowiązków i natłoku spraw do załatwiania). 
Pani Agnieszka Krawczyk pierwszy tom Czarów Codzienności napisała iście bajkowo, pod względem wielu bardzo szczegółowych opisów przyrody jak i emocji towarzyszących głównym bohaterkom. Co prawda osobiście unikałam zawsze książek z nadmiarem opisów z obawy, że zasnę zanudzona jak to miało miejsce podczas czytania jednej z lektur w liceum :) 
Jednak styl pisania i umiejętne wplatanie piękna przyrody w treść oraz w losy sióstr Niemirskich, sprawiły, że podczas czytania poczułam się prawdziwie wciągnięta w czary pani Agnieszki. 

            Młoda kobieta, Agata Niemirska chce poznać prawdę o swojej przeszłości. Dostaje zawiadomienie o śmierci matki, której nigdy nie znała. Razem z przyrodnią siostrą, Danielą, jedzie więc do Zmysłowa, maleńkiego miasteczka w górach, by znaleźć odpowiedź na pytania, które dręczyły ją całe życie Nic nie jest jednak tak proste jak może się wydawać na pierwszy rzut oka. Pytania nie mają łatwych odpowiedzi, podobnie jak życie, które nie układa się według naszych planów. 
                 W Zmysłowie czeka na Agatę dziewięcioletnia dziewczynka, Tosia, jej druga przyrodnia siostra, o której istnieniu dziewczyna nie miała pojęcia. Kto jest jej ojcem? Dlaczego matka ukrywała jego tożsamość? Miasteczko zatrzyma Agatę i Danielę na dłużej, zmuszając, by nie tylko przyjrzały się przeszłości i jej zagadkom, ale i własnemu życiu. Otoczą ich ludzie – dobrzy, ale też i ci mniej życzliwi, pojawią się wierni przyjaciele, ale i wrogowie. 
              Niemirska zyska oddanych sojuszników – miejscowego weterynarza-dziwaka, Jerzego Wilka i Julię Kovacs – Węgierkę, która związała swój los z Polską.  
Siostry wpłyną na życie wielu osób, zmieniając ich w zaskakujący sposób. Gdzieś w tle zamajaczy wielkie uczucie. Miłość pomimo wszystko i bez pytań "dlaczego?".  Niech zatem uwiedzie was magia małego miasteczka w górach, położonego wśród lasów i pachnących kwiatami łąk. 
              "Czary codzienności" – one odmienią losy sióstr, pozostałych mieszkańców Zmysłowa, a może odmienią i nas…

          Agata, Daniela i Tosia - trzy siostry, choć ich geny są skomplikowane, jak ta ostatnia stwierdziła z dziecięcą prostotą, podbiły moje serce w całości. 
Ja sama jestem posiadaczką jednego Brata - najlepszego na świecie! 
Ale nie będę ukrywała, że od zawsze intrygowało mnie jak to jest mieć siostrę? 
Dzięki pani Agnieszce Krawczyk, już wiem jak to mogłoby być :) 

        "Siostry"  to istne babski zbiór różnorodności charakterów, temperamentów, talentów oraz marzeń i pragnień. A przede wszystkim "Siostry" to miłość jak powinna być zawsze pomiędzy rodzeństwem. O czym dziś wielu zapomina albo nie chce pamiętać. Miłość między siostrami pozwala przeskoczyć nawet największy rów oraz pokonać  kręte ścieżki wiodące nie tylko na Lisią Górę. 
Jeśli do tego  dodamy jeszcze zbór osobowości do których należą dr. Wilk, Julek, Piotr, Jakub i barwna Julia, powstają prawdziwe Czary Codzienności. Nic dziwnego, że ten cykl powieści dostał właśnie takie miano :) najlepsze i dopasowane idealnie. 
        Autorka nie poprzestała jednak tylko na opisywaniu codzienności Agaty, Danieli i Tośki. Zręcznie wplotła w fabułę kilka bardzo intrygujących wątków, pełnych tajemnicy. A co najważniejsze dla mnie nie rozwiązuje ich szybko, tylko trzyma nas w nieświadomości i niepewności bardzo dłuuugo. 
          Dlatego z wielką radością i ciekawością zaczęłam dziś rano czytać drugą część pt. "Przyjaciele i Rywale", którą udało mi się zdobyć szczęśliwym trafem :) 

Jestem ogromnie ciekawa jak akcja się dalej rozwinie i czy opisy przyrody znów sprawią, że będę się czuła jakbym tam była, w pachnącym warzywami i ziołami ogródku sióstr Niemirskich w Zmysłowie? Czy czary zaklęte w magii miasteczka położonego wśród lasów i łąk uwiodą mnie jak w poprzedniej części?




Serdecznie zachęcam do sięgnięcia po tę piękną, zaczarowaną powieść.
Jeśli "Siostry" nie odmienią Waszego dnia na bardziej słoneczny, to już tylko chyba wygrana w totka wam zostaje!

poniedziałek, 29 maja 2017

"HORMONIA" czyli drugie dojrzewanie





"HORMONIA"

Natasza Socha 
Seria: Matki, czyli córki (tom 1)
Wydawnictwo: Pascal

 Udało mi się, zarówno zdobyć jakiś czas temu, jak i w końcu przeczytać pierwszy tom z serii: Matki, czyli córki autorstwa Nataszy Sochy.

Swoją przygodę z bohaterami zaczęłam dość nietypowo, bo od tomu drugiego, przez trzeci a na pierwszym skończywszy. Jednak w niczym mi to nie ujęło. W zasadzie patrząc wstecz mogę powiedzieć, że nawet na tym skorzystałam. I każda z tych części wpasowała się doskonale w codzienność mojego życia, odrywając mnie od problemów.

"Hormonia" Nataszy Sochy to początek (choć w moim przypadku koniec) spotkania z Kaliną, Kosmą, Konstancją, Kirą i Józefem.

Kalina ma 45 lat i panicznie boi się dojrzałości. Słowo „menopauza” przeraża ją bardziej niż trzygłowy smok. Boi się również matki, podejmowania samodzielnych decyzji, a nawet wyjścia do kawiarni w pojedynkę. W torebce nosi listę marzeń, które pod wpływem spotkania z nieznajomym mężczyzną w końcu postanawia spełnić.
Czy rozbierze się na plaży nudystów?
Zje śniadanie w łóżku?
Zakocha się, nie zważając na nic?
A może po raz pierwszy dowie się, jak smakuje wolność?

Harmonia to książka o sile i mądrości kobiet, ale także o ich lękach i skrzętnie ukrywanych tajemnicach. O wewnętrznej harmonii. I oszalałych hormonach.


       Ta część trafiła do mnie najbardziej ze wszystkich.
Chociaż nie mam nadopiekuńczej matki, która dusi mnie we własnym sosie, nie dotarłam jeszcze też do okresu menopauzy, ale ja podobnie jak Kalina do tej pory opierałam się na innych - emocjonalnie ma się rozumieć. Zawsze wszystko i wszyscy na pierwszym miejscu, a ja gdzieś daleko z tyłu, cień własnego cienia.

      Czytając "Hormonię" zachłysnęłam się powietrzem (bez oparów trawki, a szkoda może by się przydało), pośmiałam się, popłakałam...
Ale przede wszystkim zrozumiałam, że życie pisze różne scenariusze, lepsze, gorsze...jednak czy musimy się na to godzić?
Nie!!!
      Kalina urwała się z matczynej smyczy, by odnaleźć siebie, ruszyła w podróż życia z kartką zapisaną marzeniami, rzuciła się na głęboką wodę, by złapać wiatr w żagle i spotkała na swej drodze wielu cudownych ludzi. A na końcu spotkała swoją najlepszą przyjaciółkę i pogadała z nią od serca grożąc palcem :)
Kreacja postaci Szarloty i Marianny - fantastyczna! Co za kobiety! Na samą myśl o nich mam ochotę spotkać je osobiście i zapytać "hello, co słychać?"
Kosma - ciapkowaty jak zawsze, a jednocześnie cudownie męski. Nic dziwnego, że Kalina wpadła po uszy :)
         I powiem Wam, że po przeczytaniu "Hormonii", pomału dojrzewam do zerwania się ze smyczy, którą nota bene sama sobie zaplotłam wokół szyi. Nie będę cieniem, dodatkiem do jakieś, czyjejś całości. Tak jak napisała Natasza Socha w dwóch zdaniach, najszybciej zabija nas stanie w miejscu.
Nie będę stała i czekała aż manna spadnie mi z nieba. Skoro Kalina ruszyła przed siebie to i ja ruszę...może trochę wolniej i pod górkę, ale w końcu.


Polecam Wam bardzo gorąco przeczytanie całej serii - naprawdę warto!
Natasza Socha ma w moim odczuciu niespotykany dar pisania po ludzku o sprawach ludzkich i codziennych, o kompleksach, cellulicie czy nawet orgazmie. Czyli tak naprawdę o wszystkim tym co siedzi w kobietach, a czasem wstydzimy się o tym powiedzieć na głos (ona mówi za nas). A przecież nie od dziś wiadomo, że jeśli strachu nie nazywamy jego własnym imieniem - staje się on coraz większy.
Bądźmy więc szczerzy wobec siebie i czas w końcu znaleźć tą Hormonię, niezależnie od tego ile ma się lat.