piątek, 3 maja 2019

"Jej portret" Anna H. Niemczynow




JEJ PORTRET

Autor: Anna H. Niemczynow
Wydawnictwo: Filia


Jej portret” Ani H. Niemczynow to najnowsza książka autorki, która premierę miała 30 stycznia. Książkę przeczytałam zaraz po premierze, lecz z recenzją przychodzę dopiero dziś. Ta powieść, to jedna z tych, które długo siedzą w głowie powodując ciągły natłok myśli i refleksji.
Dlaczego?
Trudno znaleźć jednoznaczne wyjaśnienie…
Ale postaram się nieco przybliżyć Wam dlaczego akurat we mnie wzbudziła ona głęboki odbiór.

To nie przypadek, że się spotkaliśmy. Być może świat oddał nam kilka zaległych
godzin, tych, które w przeszłości nam zabrano.
(…)
Spóźniliśmy się z tą miłością o…jakieś dwadzieścia lat.
Dziś jestem mężatką.
Do wczoraj myślałam, że szczęśliwą.
Dziś już nie wiem, co mam myśleć…

Maja Preis jest spełnioną kobietą. Odniosła zawodowy sukces, ma wspaniałą rodzinę i piękny dom. W pogoni za inspiracją, znudzona życiem, wyrusza w samotną podróż. Nieoczekiwanie spotyka miłość sprzed lat. Odżywają dawne wspomnienia i tęsknota za wyidealizowanym uczuciem. Maja staje przed trudnym wyborem. Jej serce rozpada się na milion kawałków, które próbuje pozbierać, aż w końcu nie ma już odwrotu…

Naprawdę jaka jesteś nie wie nikt
Bo tego nie wiesz nawet sama Ty…

Czytając "Jej portret" niejednokrotnie miałam przemożną chęć potrząsnąć główną bohaterką – Mają. Jej egoistyczna postawa wywoływała we mnie złość i nieodparty bunt wobec jej poczynań. Nie potrafiłam zrozumieć jej uporu i konsekwentnego dążenia do rozpadu rodziny. Myślałam bowiem o tym, że ma tak wiele, a wcale tego nie docenia. Szła w ramiona Daniela niczym ćma do światła, czym straciła w moich oczach bardzo dużo.
W tym samym czasie mocno kibicowałam jej mężowi Marcelowi oraz ich dzieciom, którzy w moim odczuciu z ogromną cierpliwością, a nawet dojrzałością radzili sobie w zaistniałej sytuacji.
Wszystko do czasu...

Jej porter” Ani H. Niemczynow to nie jest tyko historia ludzi, którzy w którymś momencie się pogubili i trudno im było wrócić na ten właściwy tor. To również niesamowity portret pejzażu emocjonalnego malującego codzienność milionów ludzi na całym świecie.

Jak często myślimy, że jeśli coś zostało nam dane, to nikt nie ma prawa nam tego odebrać? Jak często mylimy miłość z przyzwyczajeniem albo pożądaniem?
Jak często wychodzimy z założenia, że wystarczą prezenty, miłe słowa, aby załagodzić sprzeczkę, bądź nasze zaniedbanie?
Czy słowa mogą wystarczyć, by naprawić błędy?
Czy miłość naprawdę jest najważniejsza w życiu?


Miłość to naprawdę piękne, budujące i ożywcze uczucie. Zbyt często w gonitwie codzienności zapominamy, że trzeba o to uczucie zawsze dbać, niezależnie od tego, ile lat z kimś jesteśmy, ile mamy dzieci, jaki mamy dom. To uczucie, która zawsze trzeba pielęgnować.
Jest takie stare powiedzenie (znam jeszcze z czasów kiedy prowadziłam szkolne pamiętniki) - „Miłość jest jak kwiat, który trzeba stale podlewać, by żył”.

Wiele w życiu przeżyłam i dziś wiem, że nie jest to jedynie banał przepisywany z zeszytu do zeszytu, z kartki na kartkę.
Dziś wiem, że miłość to najwyższe uczucie, któremu trzeba być wiernym i o które trzeba walczyć ze wszystkich sił, w przeciwnym razie można ją stracić.
Teraz wiem, że nie zawiniła jedynie Majka. Zrozumiałam, że winny był również Marcel. Jego bierna postawa poprowadziła jego żonę na złe tory. Bo w miłości nie chodzi o piękny obraz całokształtu, który jest widoczny dla innych. Chodzi o to, by dawać sobie nawzajem to co mamy w sercu. Kiedy jedna osoba dopuści się grzechu zaniechania i przyjmie za pewnik, że to, co ma zawsze będzie jego, może sprawić, że obudzi się z ręką w przysłowiowym nocniku.  
Tak też było z małżeństwem Majki i Marcela. Zabrakło obustronnej chęci podlewania.

Dopiero kiedy dotarło do mnie, że sama przeżyłam coś takiego (chociaż w nieco innym wymiarze), zdałam sobie sprawę z tego, że miłość nie jest nam dana raz na zawsze, ale zawsze mamy szansę, na to, by naprawić swoje błędy. Pod warunkiem, że jesteśmy gotowi je przyjąć do własnej świadomości i chcemy je naprawić. Człowiek dojrzały emocjonalnie jest w stanie naprawić każdy poczyniony przez siebie błąd i naprawić wszystko. 


Ania H. Niemczynow w powieści „Jej portret” nie raczy nas historią kobiety, która rzuca się w wir romansu z czystego egoizmu, nie mówi, o mężczyźnie, który jest ideałem, a żona go zostawiła dla innego faceta bez powodu. O nie!
Historia stworzona przez autorkę, choć pozornie jest prosta i do przewidzenia, wcale taka nie jest. Żeby to zrozumieć należy szerzej otworzyć oczy i zobaczyć, że autorka napisała historię o tym, jak dbać o miłość. Jak nie dopuścić do jej utraty. 
Sądzę, że Ania – poprzez wykreowaną fabułę chciała nam pokazać, że świat jest pełen pokus, chwil zapomnienia, a my ludzie zbyt często opieramy swoją egzystencję na pozorach. Nie widzimy, zbyt mało czujemy, niezbyt dużo rozumiemy.
Jednak nie jest nigdy za późno dla nas. Nie jest nigdy za późno na to, by poznać samego siebie i uświadomić sobie, że to nie mieć, a być - jest najwyższą wartością w życiu człowieka.  

Jej portret” to historia także o tym, że w związku trzeba zawsze stać do siebie plecami. Nie twarzą w twarz – jak sądzimy. Ale plecami do siebie – by zawsze jedno chroniło drugie. Tylko wtedy będziemy w stanie obronić siebie nawzajem przed zagrożeniami z zewnątrz i tylko wtedy nie stracimy z oczu tego co najważniejsze w życiu.

Jej portret” to też przestroga przed tym, byśmy nie wchodzili z butami w życie innych ludzi. Nie oceniajmy, nie szafujmy wyrokami, bo o innych tak naprawdę nie wiemy nic.
Znamy pozory, a te potrafią być złudne i ulotne jak poranna mgła. Nie żyjmy życiem innych, sąsiadów, przyjaciół, znajomych, bo nigdy nie będziemy chodzić w ich butach, ale też nigdy nie wiem czym obdaruje nas los i jak my sami wówczas się zachowamy.

Uwielbiam powieści Ani H. Niemczynow – nie za dobrze dobrane słowa, nie za poprawność literacką, ani też za barwne tworzenie obrazów. 
Uwielbiam jej powieści za niesamowitą głębię, jaką mają. 
Trzeba posiadać w sobie wiele pokory i mądrości, by posługując się banalnym obrazem -przekazać nim ogromnie skomplikowane sedno człowieczeństwa.

Dziękuję Ci Aniu – za to!
A ja wciąż uczę się pokory...i bycia, tak po prostu, dla siebie i dla Niego. 

Dziękuję również Wydawnictwu Filia 
za egzemplarz do recenzji 
i jednocześnie przepraszam, za ostatnie opóźnienia w ukazywaniu się moich opinii. 






Znajdź na w.bibliotece.pl


niedziela, 7 kwietnia 2019

WIELKA WYMIANA KSIĄŻKOWA VII edycja

To już VII edycja Przeczytaj & Podaj Dalej czyli Wielkiej Wymiany Książkowe, w poprzedniej nie brałam udziału, ale tym razem powracam do zabawy :) 

Cudownymi organizatorkami całego zamieszania są Magda z SAVE THE MAGIC MOMENTS oraz Daga z SOCJOPATKA.PL.

 ->  Na instagramie pod hasztagiem #przeczytajipodajdalej7
 ->   Na facebooku – w specjalnie utworzonym wydarzeniu

Celem całej akcji jest szerzenie czytelnictwa, ale i pokazanie, że dzięki wymianie książek masz ciągle miejsce na półce, nie wydajesz dodatkowych pieniędzy i możesz ciągle czytać nowe pozycje, które Cię interesują, a książki, które u ciebie się tyko kurzą dostają szansę na drugie życie w rękach osoby, która na nie czeka. :) Fajnie, czyż nie?! 

Akcja trwa od 07 do 14 kwietnia 2019!

Oto lista moich książek, które oddam w dobre ręce w zamian za inne pozycje! 

Książki są w stanie idealnym, bdb i db. 

1. Remigiusz Mróz - Ekspozycja, Przewieszenie, Trawers - stan idealny.

2. Dlaczego mężczyźni kochają zołzy i Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy - stan bdb

3. Wichrowe wzgórza - stan db.

4. Tess Gerritsen - Chirurg  - stan db.

5. Harlequin - Titanic - stan db ( okładka nieco zużyta zębem czasu)

6. Kącik zagubionych serc - Magdalena Trubowicz - stan idealny.

7. Małgorzata Warda - Czarodziejka - stan bdb

8. Agatha Christie - I nie było już nikogo - stan db

9. Marzena M_ - stan idealny

10. Pod niemieckimi łóżkami - stan idealny

11. Za głosem serca - stan idealny

12. Podanie o miłość - Katarzyna Grochola - stan db

13. PORWANA - stan idealny

14. List w butelce - stan db

15. Pamiętnik - stan idealny

16. Bezpieczna przystań - stan db

17. Czarownica - stan db

18. Jesienna miłość - Stan idealny

19. Znajdź nie jeszcze raz - (mój patronat) stan idealny

20. Kruchość porcelany - stan idealny

21. Romanse historyczne - dwie sztuki - stan idealny

22. Kryminały Ericki Spindler - stan db i bdb ( wer. kieszonkowe)

23. Strajk w Boże Narodzenie - stan db.

24. Przed zmierzchem - stan idealny

25. Grom - kryminał Sharon Sala - stan db.


26. Trzy książki Natalii Sońskiej (wymienię tylko trzy naraz) stan idealny

27. Obsesja - stan idealny

28. Powrót do starego domu - stan idealny

29. Rozważna i Romantyczna - stan idealny

30.Powój - stan db.

31. Saga Polska - Dwór w Czartorowiczach oraz Dwór w Czartorowiczach Nowej Pokolenie (oddam tylko w pakiecie) - stan idealny

32. Dwie miłości - stan db

33. Smak marzeń - stan bdb (wer. kieszonkowa)

34. Córka lasu - stan idealny

35. Młodzieżówka - Pocztówka z Toronto 2 - stan idealny

36. Tajemnica sosnowego dworku - stan bdb

37. Tamto cudowne lato - stan bdb

38. Historia torebka pisana - twarda oprawa stan idealny

39. Saga Zmierzch - Stephanie Meyer - całość oddam - stan bdb

40. Trylogia Tolkiena + Hobbit Tolkiena ( mogę Hobbita oddać niezależnie od Trylogii, ale Trylogia tylko razem) stan bdb

41. Sztuka Perswazji + płyta stan idealny

42. Święte grzechy Nora Roberts - stan idelany

43. Bogowie zła Nora Roberts stan db (okładka nadgryziona zębem czasu)

czwartek, 7 lutego 2019

"Uwierz w miłość Calineczko" Natalia Sońska


UWIERZ W MIŁOŚĆ

CALINECZKO


Autor: Natalia Sońska
Wydawnictwo: Czwarta Strona


Uwierz w miłość Calineczko” to jedna z zeszłorocznych powieści proponowanych przez wydawnictwa w okresie około świątecznym.
Chociaż posiadam kilka książek tej autorki w domu, jakoś do tej pory nie dopchały się w długiej kolejce do przeczytania. A że stosik rośnie postanowiłam się zapoznać się w końcu z twórczością Natalii Sońskiej.
Jakie było nasze pierwsze spotkanie? Czy należało do udanych i czy autorka potrafiła zaczarować mnie swoim słowem?

Usiądź wygodnie, zrelaksuj się i weź do ręki niezwykłą opowieść o Mai, która pozostaje wierna swoim marzeniom niczym baśniowa Calineczka…
Nie ma nic wspanialszego niż dwie bratnie dusze, które spotykają się po latach. Chciałoby się wykrzyknąć, że miłość zawsze znajdzie właściwą drogę. Jednak rzeczywistość może nas zaskoczyć, a pozory potrafią mylić… Los pisze dla Mai swój własny scenariusz. Nadopiekuńcza ciotka usiłuje po swojemu ułożyć życie dziewczyny, lecz nie tylko ona…
Czy świąteczny czas okaże się dla Mai łaskawy? Przekonaj się, że małe cuda są możliwe – wystarczy w nie tylko uwierzyć.


Uwierz w miłość Calineczko” to lekka i ciepła opowieść, która przeniesie Was wprost do zaśnieżonego i malowniczego o tej porze roku Zakopanego. Przejdziecie się po Krupówkach i górskich szlakach, będziecie podziwiać górskie chatki i odwiedzicie góralskie karczmy, gdzie napijecie się grzanego wina i zjecie grillowane oscypki ze słodką żurawiną. Niewątpliwie całości tegoż charakteru dopełnia umieszczona w powieści gwara góralska, co było niesamowicie urocze i naprawdę klimatyczne.

Jednak ja, osobiście, nie odnalazłam w tej lekturze niczego co by mnie porwało na wyżyny moich oczekiwań.
Nie ma w powieści zaskakujących zwrotów akcji, fabuła sama w sobie jest dość mocno przewidywalna i nawet wprowadzenie wątku z matką bohaterki nie podniosło mi ciśnienia, zwłaszcza, że temat zniknął tak nagle jak się pojawił.
Zabrakło mi w tej historii wielkich emocji, szybszego bicia serca, zdarzeń, które zmusiły by mnie do refleksji i przemyśleń. Takich chwil, które poruszyłby moje serce i sprawiły, że brakło by mi oddechu ze wzruszenia lub emocji.

Nie wiem, być może moje oczekiwania były zbyt wysokie, a może wynika to z faktu, że sporo w życiu już przeżyłam i rozterki głównej bohaterki wydawały mi się zbyt infantylne, a nawet drażniące.
Bynajmniej nie wynikało to ze znaczącej różnicy wieku pomiędzy mną a bohaterką, dzieli nas raptem siedem lat. A jednak mentalnie i emocjonalnie jestem dużo bardziej dojrzała i nie potrafiłam zaprzyjaźnić się z Majką.


Uwierz w miłość Calineczko” zaliczyłabym do lektury w ogromnej mierze poprawnej.
Styl, wszystkie składowe fabuły, odrobina akcji, uczuciowych komplikacji i plastycznych opisów Zakopanego zimą, poprawnie skonstruowane dialogi oraz gdzieniegdzie wpleciony humor, sprawiają, że powieść czyta się spokojnym i pełnym relaksu rytmem.
Idealnie nadaje się na wieczór po ciężkim dniu pracy, by odetchnąć i wyłączyć mózg od całego świata.
Wielbicielki spokojnego rytmu, romansów i tego typu historii będą z pewnością zachwycone.


Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję
Wydawnictwu Czwarta Strona.


Znajdź na w.bibliotece.pl